
7 czerwca rano dzieci z klasy 3a nie zdążyły wyłożyć wszystkich książek i przyborów na ławkę, gdy do klasy wkroczył w pełnym umundurowaniu prawdziwy strażak. Był to pan Paweł Kowalski, tata Borysa.
Wszyscy z zaciekawieniem słuchali opowieści o pracy strażaka, trudnych i wspaniałych akcjach w których uratowano ludzkie życie. Pan Paweł zwrócił uwagę na prawidłowe zachowanie w różnych niebezpiecznych sytuacjach. Nasz gość nie zapomniał, że dzieci uwielbiają wszystkiego dotknąć. Mogły się przebrać, założyć maskę, butlę z tlenem, zbadać otoczenie za pomocą termowizera, obejrzeć samochód strażacki.

To nie była jedyna niespodzianka. Dzień wcześniej odwiedziliśmy Zespół Szkół drzewnych i Leśnych. Dzięki uprzejmości nauczycieli prowadzących warsztaty, mogliśmy spróbować pracy na urządzeniach, które kiedyś były niezbędne stolarzowi, czy cieśli. Dzieci były zafascynowane. Wydaje się, że niektóre miały młotek, czy wiertło pierwszy raz w ręku. Mimo to, szło im doskonale!
Co warte podkreślenia, dzisiaj żaden z tych zawodów nie jest zarezerwowany dla mężczyzn. Wspaniale w tych zawodach radzą sobie kobiety.
Jaki zawód wybrać?
Na to pytanie każde z dzieci musi odpowiedzieć sobie za kilka lat. Ale dobrze, że już dziś wiedzą na czym tak naprawdę polega praca w wybranym zawodzie.
Dziękujemy wszystkim, którzy nam tę wiedzę przekazują.
Danuta Matysiak
