• bal
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • lewa
  • prawa
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p
  • p

16 listopada bieżącego roku mury naszego gimnazjum zaszczyciła swą obecnością Pani Zofia Posmysz. Z biografią tej znanej pisarki i dziennikarki młodzież należąca do Klubu Prymusa zapoznawała się już od kilku tygodni; uczniowie obejrzeli film "Pasażerka" wyreżyserowany przez Andrzeja Munka a także wzięli udział w spotkaniu z Panią Marią Dziedzicką- pomysłodawczynią organizacji wizyty pisarki w Garbatce. Około godziny 11. gospodyni uroczystości Elżbieta Slisińska w imieniu młodzieży i nauczycieli Publicznego Gimnazjum im. Królowej Jadwigi oraz Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Kochanowskiego zgromadzonych w auli, powitała honorowego gościa i zaproszonych: Marię i Elżbietę Dziedzickie, doktora Mariana Barana oraz członków Towarzystwa Przyjaciół Garbatki. Podczas trwającej 2 godziny niezwykłej lekcji poznaliśmy przyczyny aresztowania Zofii Posmysz, dowiedzieliśmy się jak ludziom w obozach koncentracyjnych udawało się przeżyć, usłyszeliśmy także historię doktora Mąkowskiego z Garbatki, który dzięki swej odwadze i postawie nie uznającej kompromisów uratował wiele istnień. Gimnazjaliści pytali o wątki autobiograficzne w książce "Pasażerka" i ewentualne kontakty z innymi mieszkańcami naszej miejscowości. Swą postawą podczas spotkania Zofia Posmysz udowodniła po raz kolejny, że wielkość i klasa człowieka są wprost proporcjonalne do jego pokory i skromności. Nie trudno było w tamtym okresie zwątpić w człowieka; sztuką było wierzyć w ludzi - mimo wszystko i za wszelką cenę. Nie łatwo mówić o tym co bolesne, ale jeżeli tylko jest to szczere- warto. Także o tym, że warto spotykać się ze świadkami historii mówił, w podziękowaniu za spotkanie, Dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych- Mirosław Dziedzicki. Obserwowałam młodych ludzi zebranych w sali gimnazjum; na ich twarzach gościł smutek, żal, strach, przerażenie, czasem niedowierzanie... To dobrze. To dobrze, że takie opowieści budzą w nich żywe emocje, zmuszają do zastanowienia i stawiania pytań. Za to i za możliwość wzięcia udziału w tym niezwykłym spotkaniu - w imieniu swoim i moich uczniów -dziękuję.

Wykonanie: Dan-net